Jeśli coś jest głęboko zakorzenione w naszej codziennej rutynie, to z pewnością jest to używanie dezodorantu. Sprayu w puszce o intensywnym zapachu albo flakonów z lepką mazią. Bo przecież chcesz przez całe życie pachnieć świeżo i bez śladu potu. Czego prawdopodobnie nie wiesz, to że standardowe rollery i spraye zawierają składniki, które – i my to przyznajemy – budzą nasz poważny sprzeciw. Bo jeśli musisz detoksować się akurat z dezodorantu, którego używasz od lat bez zastanowienia, to sprawa śmierdzi naprawdę nieźle.
Od czasów dojrzewania wyciskałeś, pryskałeś i rolowałeś setki tubek, puszek i sztyftów. Z wiekiem dbanie o świeży zapach pod pachami stało się oczywiście priorytetem. Czy to za sprawą kwiatowych aromatów, czy też przenikliwych perfum, od których tobie i twojemu otoczeniu prawie w oczach stawały łzy.
Może warto choć raz sprawdzić, co tak właściwie wcierasz, spryskujesz i rolasujesz pod pachami. I przekonać się, że robienie tego w nieskończoność nie jest wcale takim świetnym pomysłem. Bo można to robić znacznie bardziej naturalnie, skuteczniej i zdrowiej.
Sprawdź też nasz artykuł Top 10 najlepszych naturalnych dezodorantów dla mężczyzn.
Dlaczego twój pot śmierdzi?
Każdy się poci. Zimą trochę mniej, ale generalnie transpiracja zachodzi przez całą dobę – nawet podczas snu. I dobrze, bo organizm musi wydalać zbędne substancje przez pory. Pocenie się reguluje też temperaturę ciała. Sam pot nie śmierdzi. To bakterie, które się na nim namnażają, są źródłem nieprzyjemnego zapachu.
Kiedy bakterie mieszają się z potem, powstają produkty przemiany materii, które są następnie wydzielane na zewnątrz. To właśnie ten chemiczny proces odpowiada za powstawanie odurzającego aromatu w okolicach pach.
Ciepło i wilgoć pod pachami sprzyjają powstawaniu tłuszczów, które przekształcają łój i pot w kwas masłowy, kwas kapronowy i merkaptany. To właśnie te trzy związki są odpowiedzialne za intensywny, przenikliwy odór. Warto też wiedzieć, że dieta ma wpływ na nadmierne pocenie się – weźmy choćby czosnek. Oczywiście nie da się posmarować naturalnym dezodorantem całego ciała – skupmy się więc na dwóch głównych centrach rozprzestrzeniania zapachu: pachach.
Jakie szkodliwe składniki kryją się w popularnych dezodorantach?
W najpopularniejszych dezodorantach znajdziesz parabeny, aluminium, alkohol, S(L)ES i na przykład triklosan. To substancje obce dla organizmu, a więc szkodliwe – błyskawicznie eliminują bakterie powodujące zapach, ale z czasem mogą też poważnie zaszkodzić twojemu zdrowiu.
Aluminium na przykład zatyka pory pod pachami, uniemożliwiając pocenie się, które jest dla ludzkiego organizmu absolutną koniecznością. Przyjrzyjmy się kilku właściwościom wymienionych składników.
- Aluminium: wchłaniane przez skórę i przedostaje się do organizmu, gdzie może uszkadzać DNA. Przy zbyt dużym nagromadzeniu może atakować kości i układ nerwowy. Wykazano nawet związek między obecnością aluminium w organizmie a chorobą Alzheimera.
- Triklosan: niszczy nie tylko szkodliwe bakterie odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach, ale też pożyteczne bakterie w naszym organizmie. Może ponadto poważnie zaburzać gospodarkę hormonalną.
- Parabeny: inaczej syntetyczne konserwanty. Spotkasz je w bardzo wielu produktach pielęgnacyjnych. Nie wszystkie parabeny są z definicji szkodliwe, ale wśród nich nie brakuje groźnych wariantów. Choć nie zostało to ostatecznie udowodnione, składniki parabenów mogą szkodzić narządom wewnętrznym i zaburzać równowagę hormonalną.
- S(L)ES: pełna nazwa – Sodium Lauryl Sulfate. Ta substancja odtłuszcza i wysusza skórę, może powodować swędzenie oraz łuszczenie się naskórka.
Mając to wszystko na uwadze, warto zapytać siebie, czy nadal chcesz wkładać te chemiczne dezodoranty do koszyka. Na szczęście istnieje wiele skutecznych sposobów na walkę z nieprzyjemnym zapachem potu – bez żadnego z tych ponurych składników.
Można to zrobić w naturalny i organiczny sposób. Organizm będzie jednak musiał się do tego przyzwyczaić. Najpierw musi oczyścić się ze szkodliwych substancji, z których korzystałeś praktycznie przez całe życie – dopiero wtedy naturalny dezodorant zacznie działać w stu procentach.
Co musisz wiedzieć, zanim przejdziesz na naturalny dezodorant?
Od razu rozwiejmv złudzenia: po przejściu na naturalny dezodorant efekty mogą nie pojawić się natychmiast. Może masz szczęście i tak nie będzie – ale generalnie organizm potrzebuje czasu, żeby przyzwyczaić się do nowego sposobu zarządzania potem.
Większość standardowych produktów – dzięki zawartym w nich szkodliwym składnikom – sprawiała, że pod pachami w ogóle się nie pociłeś. Robiły to poprzez zatykanie porów lub stosowanie dominujących perfum. Twój organizm przez lata się do tego przyzwyczaił i teraz będzie musiał to stopniowo odpuścić. Kiedy przestajesz używać dezodorantu, po prostu znów zaczynasz się pocić. I rozwijać zapach. Dla twojego ciała to tak naprawdę bardzo dobra wiadomość – może znów swobodnie oddychać.
Jak przetrwać fazę detoksu?
Bez wątpienia będzie to pewne wyzwanie – zwłaszcza gdy po raz pierwszy pojawisz się na urodzinach, weselu czy w biurze z naturalnym dezodorantem zamiast standardowej ochrony przed potem.
Trzeba po prostu przez to przejść. Proces detoksu trwa około 2 do 4 tygodni. Efekty są zresztą u każdego inne – jedni będą czuć świeży zapach potu, inni w ogóle nie odczują różnicy.
Wskazówki
- Jeśli masz taką możliwość, odświeżaj pachy w ciągu dnia – na przykład wilgotną myjką i wodą. Może w pracy jest szansa na ćwiczenia? Skorzystaj z niej. Oczywiście pod warunkiem, że jest też prysznic. Naturalne mydło w kostce pod ręką i po sprawie.
- Nakładaj trochę naturalnego dezodorantu w ciągu dnia.
Oczywiście my w The Alpha Men należymy do tych, którym zależy na świeżym zapachu. Dlatego jakiś czas temu pożegnaliśmy się ze standardowymi dezodorantami. Stawiamy już wyłącznie na produkty naturalne lub dezodoranty bez aluminium, alkoholu i parabenów.
Dlatego poniżej wybraliśmy dla ciebie kilka fenomenalnych dezodorantów – jesteśmy pewni, że gdy raz je wypróbujesz, już nigdy nie sięgniesz po dezodorant ze szkodliwymi składnikami.
SALT & STONE - Santal & Vetiver (Formula Nº 2)
Ten w 100% organiczny i wegański dezodorant marki Salt & Stone przeznaczony jest do wszystkich typów skóry. Kwas hialuronowy zawarty w tym dezodorancie nawilża i pielęgnuje skórę. Produkt nie zawiera aluminium, alkoholu, parabenów, sody oczyszczonej, barwników ani syntetycznych zapachów – zapobiega stanom zapalnym i pomaga łagodzić skórę. Dezodorant nie pozostawia plam, neutralizuje nieprzyjemne zapachy ciała i zapewnia świeżość przez cały dzień. Jego aromat to połączenie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, tonki i ambry.
Uwaga: wystarczy jedno przetarcie pod pachami. Zbyt duża ilość produktu tworzy grubą warstwę, której skóra nie jest w stanie wchłonąć. Produkt trafia wtedy na ubranie i może pozostawiać plamy.
Grown Alchemist - Roll-On Deodorant
Ten wegański dezodorant roll-on marki Grown Alchemist, wolny od szkodliwych składników chemicznych, skutecznie zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi pod pachami i zapewnia świeży aromat. Przetestowany na zwierzętach – nie, ten dezodorant ma formułę wolną od aluminium, opartą na składnikach roślinnych, dzięki czemu nadaje się również do skóry wrażliwej. Jest bogaty w naturalne substancje aktywne, które absorbują pot, eliminują zapach i pozostawiają uczucie świeżości. Dzięki obecności kumaryn i triglicerydów z oleju z nasion Tamanu ten wyjątkowy dezodorant zapewnia optymalną równowagę mikrobiologiczną. Delikatny aromat drzewa sandałowego, pomarańczy i islandzkiego mchu sprawia, że to naprawdę ekskluzywny produkt.
Malin+Goetz - Bergamot Deodorant Stick
Ikoniczne Malin + Goetz. Z dezodorantem godnym tej nazwy. Absolutne mistrzostwo. Ten hipernatualny dezodorant zapewnia czystą i skuteczną ochronę przed zapachem pach – bez aluminium, alkoholu, proszku do pieczenia, parabenów ani syntetycznych substancji zapachowych. Naturalny ekstrakt z bergamotki inside i probiotyczne enzymy neutralizują zapach potu. Skrobia kukurydziana absorbuje nadmiar wilgoci. Sztyft gładko ślizga się po skórze, nie pozostawiając śladów, i utrzymuje pachy w świeżości przez cały dzień. Odpowiedni dla wszystkich typów skóry – szczególnie wrażliwej. Naturalny, niebiański aromat bergamotki, owoców i cytrusów robi resztę.
Dezodoranty tej marki – i słusznie – pojawiają się w niemal każdym zestawieniu najlepszych naturalnych dezodorantów na rynku. Produkty Malin+Goetz nie zawierają aluminium, alkoholu, sody oczyszczonej, parabenów ani syntetycznych zapachów, dzięki czemu sięgną po nie nawet osoby z najbardziej wrażliwymi pachami. Ekstrakty z bergamotki i probiotyki skutecznie eliminują nieprzyjemne zapachy, a skrobia kukurydziana pochłania nadmiar wilgoci, dzięki czemu pachy są mniej mokre od potu. Mniej mokrych plam pod ramionami! Roller gładko przesuwa się po skórze, nie zostawia plam i utrzymuje świeżość przez cały dzień.


