Niemal w każdej bitwie zestawiamy ze sobą bardzo znany i popularny produkt z takim, który jest nieco mniej rozpoznawalny. Często daje to bardzo ciekawe rezultaty. Tym razem chcieliśmy zestawić dwa produkty, które pochodzą z Holandii. Wiele osób od razu pomyśli o Reuzel. To jedna z największych marek w świecie pomad. Wszyscy znamy historię sukcesu Schorem z Rotterdamu. Pisaliśmy o niej już wielokrotnie. Przeczytaj tutaj historię, jeśli jeszcze nie znasz opowieści stojącej za marką Reuzel. Ich najpopularniejszym produktem jest oczywiście Reuzel Blue, który zna każdy, kto choć raz sięgnął po pomadę. Znaleźliśmy teraz idealnego kandydata do tej bitwy – Corleone Sticky Stuff!

Corleone to również holenderska marka, założona przez człowieka stojącego za New York Barbershop – Roberta Lagermana. Lagerman pochodzi z rodziny o długiej tradycji fryzjerskiej. Już w 1884 roku jego pradziadek otworzył męski salon fryzjerski w centrum Rotterdamu. Ponad sto lat później, w 1990 roku, Lagerman wymyślił zupełnie nową koncepcję opartą na tradycyjnym barbershopie, nie wiedząc jeszcze, że stworzy dzięki temu prawdziwy trend.

Przy Oude Binnenweg otworzył lokal, w którym rzemiosło i uwaga klasycznego barbiera połączyły się z przytulną, kawiarnianą atmosferą. Miejsce, w którym mężczyźni czują się swobodnie, mają czas na pogawędkę i mogą wypić doskonałe espresso albo piwo. Dziś ten barbershop jest już legendą. Gdy Graziano Pellè grał w Feyenoordzie w latach 2012–2014 i strzygł się u właściciela, Roberta Lagermana, wszyscy chcieli mieć taką samą fryzurę jak włoski napastnik. Postanowili wtedy stworzyć własne produkty do stylizacji włosów, w tym również pomadę.
Reuzel Blue Strong Hold Pomade vs Corleone „Sticky Stuff” High Shine pomade
Reuzel Blue Strong Hold cieszy się ogromną popularnością i jest jedną z niewielu pomad wodnych, która daje efekt high shine. Corleone również to oferuje, co czyni to starcie jeszcze bardziej interesującym. Przetestowaliśmy oba produkty, aby wydać nasz werdykt.

Skład
Od razu rzuca się w oczy, jak krótka jest lista składników Corleone Sticky Stuff. W przypadku Reuzel jest ich zdecydowanie więcej – głównie substancji pełniących funkcję konserwantów, barwników, substancji zapachowych oraz składników wpływających na konsystencję. Pod względem funkcji dla włosów oba produkty są dla nas równorzędne. Brak istotnych różnic, dlatego wynik pozostaje bez zmian. Wynik: 0 – 0 remis
Zapach
Przyjemny zapach pomady zawsze jest miłym dodatkiem. Oba produkty radzą sobie tu naprawdę dobrze. Zapach niebieskiego Reuzela to nasz ulubiony spośród wszystkich produktów tej marki. Reuzel opisuje go jako Vanilla Wood – i faktycznie, to trafne określenie. Słodkawy, drzewny aromat, przyjemnie subtelny. Pomada Corleone ma świeży, męski zapach, przypominający typową męską wodę kolońską. Naprawdę przyjemny! Oba zapachy z pewnością przypadną do gustu wielu mężczyznom, ale nasza preferencja lekko przechyla się w stronę Corleone – jest odrobinę bardziej świeży i męski. Wynik 1 – 0 dla Corleone
Konsystencja i aplikacja
Tutaj pojawiają się pierwsze wyraźne różnice. Reuzel Blue Strong Hold bez trudu nabiera się palcem z opakowania, a konsystencja jest przyjemnie miękka. Rozprowadza się go po włosach naprawdę łatwo. Corleone jest inne – nie bez powodu nazywa się Sticky Stuff. Konsystencja jest nieco gęstsza, a podczas rozprowadzania czuć delikatną lepkość, choć nie jest ona uciążliwa. Mimo to nadal bez trudu nabiera się produkt z opakowania i rozprowadza po włosach. Ponieważ Reuzel aplikuje się odrobinę łatwiej, to on zdobywa ten punkt. Wynik: 1 – 1 remis

Stylizacja
O ile Reuzel łatwiej się nakłada, o tyle to Sticky Stuff sprawdza się znacznie lepiej podczas układania fryzury. Zaletą gęstszej i nieco bardziej lepkiej konsystencji jest to, że włosy układają się dokładnie tak, jak chcesz. Corleone Sticky Stuff daje ogromną kontrolę nad fryzurą – żadna inna pomada nie robiła tego dotąd tak dobrze. Byliśmy mile zaskoczeni. Reuzel Blue radzi sobie tu wyraźnie gorzej – łatwo się go aplikuje, ale trzeba włożyć sporo wysiłku, by uzyskać pożądany efekt. Ten punkt zdecydowanie trafia do Corleone Sticky Stuff. Wynik: 2 – 1 dla Corleone
Trzymanie fryzury
Oba produkty zapewniają mocne trzymanie fryzury. I tutaj również widać wyraźną różnicę. Niebieski Reuzel usztywnia włosy znacznie mocniej, niemal jak żel. Sami nie jesteśmy wielkimi fanami takiego efektu, choć fryzura rzeczywiście trzyma się świetnie – to naprawdę mocne trzymanie! Corleone nie usztywnia włosów, a mimo to trzyma równie dobrze. Fryzura utrzymuje się przez cały dzień i można ją nawet lekko przemodelować, ponieważ produkt nie zastyga. Ten punkt trafia więc do Sticky Stuff. Wynik: 3 – 1 dla Corleone.

Połysk
Zarówno Reuzel, jak i Corleone opisują swój produkt jako pomadę o efekcie high shine. Naszym zdaniem oba plasują się gdzieś pomiędzy połyskiem średnim a wysokim. Oba dają naprawdę ładny blask, choć nie do końca high shine. Corleone daje jednak nieco więcej połysku niż Reuzel. Uważamy też, że efekt końcowy wygląda ładniej przy użyciu Sticky Stuff. Ten punkt przyznajemy więc Corleone Sticky Stuff. Wynik: 4 – 1 dla Corleone.
Zmywalność
Zmywanie obu pomad przebiega bez najmniejszego problemu. Oba produkty są na bazie wody i żaden z nich nie jest tłusty. Nie zauważyliśmy tu wyraźnej różnicy, dlatego przyznajemy punkt obu produktom. Wynik: 5 – 2 dla Corleone.
Cena
Corleone Sticky Stuff dostępny jest w opakowaniu 100 gramów. Reuzel jest obecnie przeceniony i dostępny w opakowaniu 113 gramów, co czyni go opcją korzystniejszą cenowo. Ten punkt zdecydowanie trafia więc do Reuzel. Wynik: 5 – 3 dla Corleone.
A zwycięzcą jest…..
Corleone Sticky Stuff High Shine Pomade to dla nas wyraźny zwycięzca. Nie oznacza to jednak, że Reuzel Blue Strong Hold jest złym produktem – wciąż należy do czołówki pomad na bazie wody. Jednak to Corleone Sticky Stuff spełnia dla nas wszystko, czego można oczekiwać od pomady wodnej. Szczególnie poziom kontroli, jaki daje nad fryzurą, naprawdę przyjemnie nas zaskoczył.